Ojciec Hardy Schilgen – Fundament – Ebook (EPUB, MOBI, PDF)

15,00 

Krótki opis

Wydanie I

ISBN: 978-83-66728-01-1

Do pobrania ebooka udostępniany jest link zawierający listę plików w formatach .epub, .mobi, .pdf spakowaną w pliku .zip

Ebook wysyłany jest w formie elektronicznej – otrzymujesz link, klikasz na niego i pobierasz na telefon, komputer lub inny nośnik.

Opis

Ojciec Hardy Schilgen – Fundament – Ebook (EPUB, MOBI, PDF)

 

Chwała Jezusowi i Maryi Przenajświętszej!

Po kilkudziesięciu latach, dzięki łasce Bożej wznawiamy dziełko duchowe, które jest bardzo dobrym materiałem na „dni skupienia”. Znajdziesz w nim wiele podpowiedzi dotyczących sensu stworzenia, Twojego życia i najważniejszego zadania jakie Pan Bóg powierzył Ci tu na ziemi.
O owocny czas spędzony z Panem podczas tej lektury proszą Dobrego Boga przez wstawiennictwo Matki Bożej Królowej Polski – wydawcy.

Dziełko stanowi pierwszą część książki „W szkole Świętego Ignacego – bieg myśli ćwiczeń duchowych” autorstwa ks. Hardy’ego Schilgena TJ

W tekście korzystano z wydania z 1939 roku (Imprimatur L.dz. 1169/1939), dokonano niezbędnych korekt językowych, dostosowując go do aktualnie obowiązujących norm.

 

Jeśli nie masz teraz pieniędzy, aby kupić książkę lub audiobook, a chcesz zgłębiać prezentowane treści, to prosimy o wiadomość
kontakt@najejglowie.pl

film promujący książkę

Film promujący książkę

(w przygotowaniu)

fragment książki

Podstawowa prawda mojego życia brzmi: stworzony jestem przez Boga. Oznacza to także: bytu nie zawdzięczam samemu sobie. Stałem się bez mojego współdziałania, owszem tak, że nawet o tym nic nie wiedziałem. Niemało upłynęło czasu zanim poznałem, że istnieję.
Rodzice pośredniczyli tylko w udzieleniu mi bytu. Dali oni tylko impuls, a potem rozwijałem się według praw wyższych, niezależnie od ich woli. Rodzice zaś zawdzięczają istnienie znów swoim rodzicom i tak idzie coraz dalej, aż do tej pierwszej pary rodziców, o której powiada najstarsza księga historyczna świata: Bóg stworzył Adama i Ewę. Wtedy to zasadził On drzewo ludzkości; ja jestem na tym drzewie tylko jednym z owoców. Ono zaś należy do tego, który je zasadził.
I pierwiastki z jakich się składa moje ciało, stworzył ongiś Bóg. Kiedy otrzymałem byt, one już istniały, chociaż w innym złożeniu. Ja tylko je sobie przyswoiłem. Ciało moje ulegnie kiedyś znowu rozkładowi na pierwiastki.
Tego, co jest we mnie najwyższym, co mnie właściwie czyni człowiekiem — duszy — rodzice dać mi nie mogli. Została ona stworzona i wlana przez Boga w tym momencie, w którym otrzymywałem istnienie.
Najrdzenniejsza więc moja istota polega na tym, iż jestem stworzeniem Boga. Fakt ten nie da się usunąć z pojęcia mego istnienia, podobnie jak nie mogę pojąć promienia słonecznego, niepłynącego jednak od słońca. Gdyby odjęto promieniowi słońca to, co bierze ze słońca, pozostanie czyste nic. To samo byłoby ze mną, gdyby mi wzięto to, co otrzymałem od Boga. W promieniu słonecznym już sama nazwa wskazuje, że pochodzi od słońca i wszystko mu zawdzięcza. Jeżeli u nas słowo człowiek znaczeniem swym nie mówi tego wyraźnie, że od Boga pochodzimy i wszystko Mu zawdzięczamy, to jednak jest to zawarte w naszej istocie. Być człowiekiem oznacza być stworzonym. Stwarzanie przez Boga oznacza dalej stwarzanie z niczego. Nic podobnego nie ma w ludzkim tworzeniu. Człowiek potrzebuje ciągle materii i narzędzi. Oto artysta rzeźbi w kamiennym bloku posąg, który stoi przed oczami jego ducha. Koniecznie jednak potrzebuje kamienia, dłuta i młota; bez tego niczego nie stworzy. Kiedy prowadzi się wysoką budowę, stawia się najpierw potężne rusztowanie.
Bóg nie potrzebuje do tworzenia niczego, ani materiału, ni narzędzi. On tworzy z niczego. Sięga do nicości i wyprowadza stąd istoty, których przedtem żadną miarą nie było. Przy tym stwarza Bóg w momencie, podczas gdy u ludzi trwa to tygodnie i lata, aż dzieło stanie gotowe. Dalej musi mnie Bóg ustawicznie utrzymywać, inaczej wróciłbym znowu do nicości, jak promień słońca, skoro utraci łączność ze słońcem. Cały więc jestem od Boga — i tylko od Boga — i zawsze zależny od Boga. Gdyby mnie nie wydobył z nicości, to by mnie tu nie było na ziemi, nie istniałbym nigdy. Z Bogiem związany jestem nierozdzielnie i nierozerwalnie, wszystko we mnie nosi pieczęć pochodzenia od Boga.
Jeżeli chcemy jako tako zrozumieć znaczenie i doniosłość tej prawdy, musimy usiłować zdobyć jak najczystsze, w miarę możności, pojęcie Boga.

o autorze

Ojciec Schilgen Hardy TJ 1876–1941

 

Najpopularniejsze dzieła Hardy’ego Schilgena:

“Ty i ona: stosunek Jungmanna do dziewczyny”

“W służbie Stwórcy: Książka o małżeństwie dla katolickiej narzeczonej i małżeństwa”

“Dla czystości młodzieży: książka o wychowaniu do czystości dla rodziców, pastorów i wychowawców”

“W szkole Loyoli: opis myśli o odwrocie ignacjańskim wyjaśniony”

“Do czystości młodzieży”

“Młodzi bohaterowie: wezwanie do młodych ludzi do szlachetnego pościgu i czystego życia”

“Gij en “Hij”

“Ty i on Pozycja dziewczyny w świecie mężczyzn”

notka wydawcy

Przyjacielu!

Zachęcamy do zapoznania się z tym ponadczasowym dziełkiem, które otwiera oczy i serce na Pana Boga i jedyny cel Twojego życia.

posłuchaj fragment audiobooka

Audiobook nagrywany jest na wysokiej klasy sprzęcie cyfrowym, a zrealizowany przez Twoich braci w wierze. Posłuchaj czołówki i fragmentu jednego z rozdziałów