Audiobook – Pokój Duszy

20,00 

Krótki opis

Przeczytaj, do kogo Święty Piotr z Alkantary kieruje to pożyteczne dziełko:

„Pojmujesz dobrze, że piszę to wszystko dla tych, którzy dążą do większej doskonałości, a nie dla tych, którzy są przywiązani do grzechu śmiertelnego. Te wskazówki to lekarstwo, które nie może działać w takich duszach, które przez niedbalstwo ciągle Boga obrażają i całe życie w złościach swych trwają. Takim zalecam raczej smutek i ciągłe obżałowywanie grzechów swoich i spowiedź, aby z własnej winy i z lenistwa nie pozbawiali się niezbędnego dla siebie lekarstwa”.

Twoja misja – Świętość!

 

Audiobook nagrywany jest na wysokiej klasy sprzęcie cyfrowym, a zrealizowany przez Twoich braci w wierze.

Audiobook zawiera listę plików w formacie .mp3 zawartą w pliku .zip

posłuchaj fragment audiobooka

Posłuchaj czołówki i fragmentu jednego z rozdziałów:

film promujący książkę

Film promujący książkę

(w przygotowaniu)

fragment książki

O naturze serca naszego i o tym, jak nad nim możemy panować.

Zrozum to dobrze, że Ci Pan Bóg dał serce szlachetne po to tylko, abyś Go kochał, z Nim się zjednoczył, z nim się w jedno stopił.

Miłością doprowadzisz serce do tego, iż Pan Bóg uczyni Ci wszystko cokolwiek zechcesz. Jeśli się rozmiłujesz w cnocie, to najcięższe rzeczy staną ci się łatwymi i miłymi. Jeśli bez miłości zechcesz działać, to rzeczy najdrobniejsze wydadzą ci się nie tylko trudnymi, ale zupełnie niemożliwymi.

Przede wszystkim staraj się skierować skłonności twego serca tak, aby wszystkie uczynki zewnętrzne były wypływem i objawem wewnętrznego usposobienia serca.

I tak: pokuty i umartwienia są prawdziwie rzeczą dobrą i chwalebną, jeśli je ktoś praktykuje roztropnie, w miarę potrzeby, odpowiednio do swego powołania. Ale same te pokuty i umartwienia nie doprowadzą cię nigdy do cnoty gruntownej, jeśli nie mają trwałej wewnętrznej podstawy, służyć tylko one mogą do podniecania próżności i miłości własnej.

Bojowaniem jest żywot człowieka na ziemi! woła św. mąż Hiob (VII, 1). A kto pragnie pomyślnego skutku tej walki, musi być ostrożnym, musi czuwać ustawicznie. Czuwanie to polega na ciągłym ujarzmianiu, uciszaniu i uspokajaniu wszelkich poruszeń duszy.

Skoro więc w sobie poczujesz powstającą burzę namiętności, czy pierwszy jakby powiew zmysłowości, staraj się go stłumić w zarodku, zanim rozwinie się w duszy zamieszanie. Nie zapomnij zapanować nad najmniejszym niepokojem, czy to na modlitwie, czy kiedy indziej, a wtedy się nauczysz modlić należycie. Ale wszystko to musi być dokonane nie gwałtownie, lecz łagodnie i spokojnie, bo nic się tak nie sprzeciwia pokojowi ducha, jak wszelka gwałtowność.

o autorze

Oddajmy miejsce Świętej Teresie z Avilla – Doktor Kościoła, która w swojej „Księdze Życia” poświęciła kilka stron Autorowi tej publikacji – Świętemu Piotrowi z Alkantary.

„Pan objawił mi pewnego dnia, że ktokolwiek będzie Go prosił o co bądź w imię tego sługi Jego, będzie wysłuchany. Ja też wiele rzeczy polecałam jemu, aby o nie prosił Pana i wszystkie się spełniły. Niech będzie błogosławiony na wieki, amen”.

“Ten przecie mąż święty żył za naszych czasów, a duchem był potężny jak święci dawnych czasów i dlatego trzymał świat pod nogami. (…) Przez 40 lat, mówił mi, o ile dobrze liczbę pamiętam, żadnej nocy czy też we dnie nie spał dłużej nad półtorej godziny. W tym celu ustawicznie się trzymał w postawie albo klęczącej, albo stojącej. Tego snu tak krótkiego używał siedząc z głową opartą na kołku wbitym w ścianę. Położyć się choćby chciał, nie mógł, bo jego cela – jak wiadomo – nie miała więcej nad pół-piątej stopy długości. Przez wszystkie te lata, choć w najsilniejszy upał słoneczny, choć w deszcz ulewny, nigdy nie nakrywał głowy kapturem, nigdy nie nosił obuwia. Za całe ubranie służył mu gruby habit z sierści, bardzo ciasny, wdziany na samo ciało i płaszczyk z takiejże materii. W najtęższe mrozy zdejmował go i drzwi, i okienko celi trzymał otwarte, aż po niejakim czasie znowu wkładał płaszcz i drzwi zamykał, i ten był, mówił mi, jego sposób zagrzania się i dogodzenia ciału zziębniętemu lepszym od zimna zabezpieczeniem. Wstrzymywać się po 3 dni od wszelkiego pokarmu było u niego rzeczą bardzo zwyczajną. Gdym mu z tego powodu objawiła swoje zdziwienie, upewniał mnie, że to rzecz wcale nie trudna, trzeba się tylko przyzwyczaić. Czasem, jak słyszałam od jednego z towarzyszy jego zdażało mu się przez cały tydzień pozostawać bez jedzenia.”

notka wydawcy

Przeczytaj, do kogo Święty Piotr z Alkantary kieruje to pożyteczne dziełko:

Pojmujesz dobrze, że piszę to wszystko dla tych, którzy dążą do większej doskonałości, a nie dla tych, którzy są przywiązani do grzechu śmiertelnego. Te wskazówki to lekarstwo, które nie może działać w takich duszach, które przez niedbalstwo ciągle Boga obrażają i całe życie w złościach swych trwają. Takim zalecam raczej smutek i ciągłe obżałowywanie grzechów swoich i spowiedź, aby z własnej winy i z lenistwa nie pozbawiali się niezbędnego dla siebie lekarstwa”.

Twoja misja – Świętość!

 

O tę łaskę proszą Pana Boga przez wstawiennictwo Niepokalanej i św. Piotra z Alkantary – wydawcy