Moja Matka – Audiobook

20,00 

Krótki opis

Chwała Jezusowi i Maryi Przenajświętszej!

Oddajmy głos autorowi dziełka – o. Józefowi Schryvers:

“Jeśli jesteś dzieckiem Maryi lub pragniesz nim być, przeczytasz tę książeczkę, gdyż mówi ona o twej Matce, poczujesz tajemniczy pociąg do ponownego jej odczytania, odkryjesz w niej nowe poglądy, głębokie myśli, o których sam autor nie wiedział i których nie mógł w niej podać. Odczytując ją, doznasz serdecznego wzruszenia, którego pochodzenia nie będziesz mógł sobie wytłumaczyć.
Ale zważ, że dziełko o Najświętszej Pannie nie jest zwykłą książką. Czytając ją, jesteś, nie zdając sobie z tego sprawy, pod wyższym wpływem, jesteś w łączności z Istotą nadziemską, niewypowiedzianie czystą i dobroczynną, jesteś pociągnięty Jej dobrocią, jakby oczarowany Jej pięknością.”

W tekście, korzystano z wydania z 1947 roku (Imprimatur 6116)
Dokonano niezbędnych korekt językowych, dostosowując go do aktualnie obowiązujących norm.

ISBN: 978-83-957618-0-5

Muzyka – Piotr Rzucidło
Realizacja dźwiękowa – Maciej Sopran
Lektor – Franciszek Daremberg

Audiobook nagrywany jest na wysokiej klasy sprzęcie cyfrowym, a zrealizowany przez Twoich braci w wierze.
Do pobrania audiobooka udostępniany jest link zawierający listę plików w formacie mp3 zawartą w pliku .zip

Czas trwania: 197 min.

Przyjacielu, aby nie mnożyć kosztów związanych z nośnikami, audiobook wysyłany jest w formie elektronicznej – otrzymujesz link, klikasz na niego i pobierasz na telefon, komputer lub inny nośnik.

 

Jeśli nie masz teraz pieniędzy aby kupić książkę lub audiobook, a chcesz zgłębiać prezentowane treści, to ofiarujemy bezpłatnie treść książki tym wszystkim, którzy nic nie mogą dać, nawet kosztem pewnej ofiary…
Wystarczy napisać: kontakt@najejglowie.pl

posłuchaj fragment audiobooka

Posłuchaj czołówki i fragmentu jednego z rozdziałów:

film promujący książkę

Film promujący książkę

fragment książki

Najświętsza Panna stała się naszą Matką w tej samej chwili, kiedy stała się Matką Jezusa. Jej jedyne macierzyństwo czyni Ją Matką Chrystusa-Odkupiciela: Jezusa i Jego członków.

Otóż Jezus poczęty został za sprawą Ducha Świętego i za dobrowolnym współdziałaniem Najświętszej Panny. Więc w tej właśnie chwili zostaliśmy i my, jako chrześcijanie, również poczęci tym podwójnym działaniem.

Bez Maryi, bez Jej przyzwolenia, Jezus nie zostałby wcielony. Bóg uzależnił największe ze swych dzieł – Wcielenie i Odkupienie, od zgody tylko stworzenia – jednej pokornej Dziewicy. I w następstwie każde zastosowanie dzieła Odkupienia, udzielenie każdej łaski, zbawienie każdego z wybranych, uzależnia również od Jej przyzwolenia.

Matka Najświętsza, poczynając Jezusa, nie tylko stawała się rzeczywiście Matką naszą, lecz co więcej, była tego świadoma.

Jakże Bóg mógłby zakryć przed Nią tę tajemnicę? Jej godność Matki Jezusa i Matki wszystkich ludzi pociągała za sobą następstwa tak pełne chwały, a równocześnie tak straszne dla Serca Matki, że pokorna Maryja nie mogłaby uczynić wy-boru i dobrowolnie dać swego przyzwolenia, gdyby nie znała szczegółów tej tajemnicy.

Co więcej, nie tylko znała Ona następstwa wyrzeczonego Fiat, lecz przyjęła je rzeczywiście, dobrowolnie, z całym zapałem swego macierzyńskiego Serca, aby nas uwolnić od piekła.

Wiedziała o tym, że przyjąć Jezusa za swoje Dziecię znaczyło przyjąć i nas wraz z Nim. Zaś przyjąć nas – znaczyło utracić Jezusa, wydać Go na śmierć. Zachować Jezusa – znaczyło znów zgubić nas, skazać na piekło. Maryja godziła się więc już z góry na życie pełne niewymownych cierpień i bólu.

o autorze

Ojciec Józef Schryvers urodził się w 1876 roku w Zutendel w prowincji Limburgia w Belgii. Ukończył studia średnie w Kolegium św. Józefa w Hasselt. W 1894 roku wstąpił do redemptorystów. W tym samym roku ukończył nowicjat w Sint-Truiden. W 1895 złożył śluby wieczyste. Został wyświęcony 2 października 1900 roku po ukończeniu filozofii i teologii w Beauplateau w Belgii. W latach 1902-1913 był tam profesorem filozofii i duchowym prefektem scholastyków. W 1913 roku, na prośbę metropolity Andrzeja Szeptyckiego, przybył do ukraińskiej Galicji, gdzie założył pierwszy dom redemptorystów obrządku ukraińskiego. Pozostał na Ukrainie do 1933 roku. W tym czasie był też wizytatorem apostolskim na Ukrainie, w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, a w 1932 roku W Brazylii. W 1933 r. Został mianowany prowincjałem belgijskich redemptorystów, a 1936 roku Doradcą generalnym rektora. Napisał wiele pożytecznych dzieł duchowych przetłumaczonych na wiele języków. Zmarł 4 marca 1945 roku w Rzymie.

Ojcze Józefie! Wstawiaj się za nami!

notka wydawcy

Obok uczonych dzieł o Najświętszej Maryi Pannie, są również książeczki, dla których natchnieniem była gorąca miłość do Matki Niebieskiej. Chociaż czuje się, że są oparte na poważnych pismach Ojców Kościoła i teologów, jednak podają lekko i zrozumiale to, co my ziemscy wygnańcy winniśmy wiedzieć o Maryi i jakie wnioski życiowe wypływają z tego stosunku dziecka do Matki.

Taką właśnie książeczką, tłumaczoną na szereg języków jest O. Schryversa „Moja Matka”.

Zachwycał się tą publikacją i serdecznie wszystkim polecał do czytania nasz rodak św. Maksymilian Maria Kolbe.

Po ponad 70 latach przerwy wydajemy to dzieło z wielką radością, bo ono pokazuje dlaczego warto przyprowadzać wszystkich ludzi przez Niepokalaną do Chrystusa.

Taki cel postawił sobie Szaleniec Niepokalanej – Święty Maksymilian Maria Kolbe i Jego Niepokalanów, który do dziś  jest centralą Milicji Niepokalanej, czyli tego związku religijnego, który ma za cel pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej zdobywać dusze, nawracać grzeszników, bezbożników, heretyków, masonów. Chcąc jednak na tak ważnym apostolskim polu owocnie pracować, każdy rycerz i rycerka Niepokalanej musi się oddać całkowicie i z miłości Niepokalanej, stać się posłusznym narzędziem w Jej błogosławionych rękach.

Święty Jan Bosko w swoim wspomnieniu opisuje wizję podczas której odwiedził go po śmierci Jego wychowanek – Święty Dominik Savio. Oddajmy głos tym, którzy ukochali Niepokalaną…

— Dobrze, mój drogi Dominiku, ty, coś za życia i we wszystkich tych cnotach się ćwiczył, powiedz, cóż ci sprawiło największą pociechę w godzinie śmierci?

— Jak sądzisz, co to mogło być? — zagadnął mnie Savio.

— Może to, żeś zachował cnotę anielską?

— Nie tylko to!

— Może to, żeś miał spokojne sumienie?

— Dobra to rzecz, ale jeszcze nie najlepsza!

— Może nadzieja nieba?

— Też nie to!

— Cóż zatem? Może to, żeś sobie uzbierał skarb dobrych uczynków?

— Nie, nie!

—- Mówże więc, cóż to było? — nalegałem zmieszany i głosem błagalnym widząc, żem nie był zdolny odgadnąć.

A Dominik:

— Otóż, co mi przyniosło najwięcej pociechy w chwili śmierci, to obecność potężnej i ukochanej Matki Boga. Powiedz to twym dzieciom, że dopóki żyją, niech się do Niej nie przestaną modlić… 

 

Ta książeczka „Moja Matka” jest znakomitym podręcznikiem wskazującym i uczącym jak ukochać Maryję, wzrastać przez Maryję, przez Nią kochać Jezusa, aby potem odtworzyć życie Maryi w apostolstwie, w szerzeniu Królestwa Jej Syna w duszach bliźnich[1].

Niech więc „Moja Matka” nauczy Cię poznawać Maryję, formować się na Jej przepięknym życiu, niech Cię tak przywiąże do Niepokalanej, że ciągle oglądać się będziesz na Nią i w wątpliwościach pytać się, jak postąpiłaby na moim miejscu Maryja, a wzór Niepokalanej niech będzie zawsze jakby rozkazem Twojego postępowania.

Z Matką Bożą krótka droga do świętości!

[1] Św. Maksymilian zalecał tę książkę na czytania duchowe, zob. „Oddanie się Niepokalanej”, Warszawa 1985, s. 71